lutego 28

Utarło się, że my, Sarmaci, lubimy się kłócić. O byle co. A jak się nie kłócimy, to znaczy, że zdziadzieliśmy. Jednak za wszelką cenę staramy się do tego nie
dopuścić. I do sprzeczki o podatek od gruntów dorzucono nam kukuła.

Kukuł jaki jest – każdy widzi. Ale czy zasługuje na to, żeby być naszym ptakiem herbowym? Naturalnie, są środowiska twierdzące, że orzeł to kukuł. Mi to osobiście nigdy nie przeszkadzało, nawet częściowo popieram ten postulat. Kukuł jest sarmacki, może być na herbie. Ale formalnie znajduje się tam orzeł. Teraz ma być kukuł, także formalnie. Czy to nam potrzebne?

Wszelkie argumenty przemawiające za oficjalnym uznaniem kukuła jako widniejącego na sarmackim herbie są, mówiąc eufemistycznie, względne. Przede wszystkim dlatego, że jedynym gorącym zwolennikiem tego rozwiązania jest niezastąpiony Michał Radecki. Z całym szacunkiem dla ogromu pracy, jaki włożył w powstanie historii przedinternetowej, ale twierdzenia, które tam się pojawiają trudno obiektywnie uznać za wiążące. Nawet, jeśli ta historia została oficjalnie uznana przez Księcia.

Weźmy pod uwagę prestiż Księstwa. Obecny wizerunek Księstwa przez większość Sarmatów uznawany jest za stylizowanego kukuła. I nazywamy go orłem. Bo orzeł jest dumny, piękny, honorowy, wzniosły, wielki, potężny… Tak. Te przymiotniki kojarzą nam się na ogół z orłem. A kukuł? Z całym szacunkiem.

Wbrew kilku pseudonaukowym opracowaniom w Sarmacji nie istnieje „symbol kukuła”. Sarmacja mało komu kojarzy się z kukułem. Owszem, możemy mówić, że jest on integralną częścią naszej kultury, ale nie zmieni to faktu, że nie istnieje legenda o kukule, kukuli mit, kukula martyrologia narodu sarmackiego. Nikt się z kukułem nie utożsamia. Aby kukuł stał się symbolem, musi więc zostać w pewien sposób uduchowiony, wyidealizowany i uwznioślony. Polska nie ma w herbie bociana, Indie nie mają w herbie krowy. A to zwierzęta w pewien sposób kojarzące się z tymi krajami.

Największy kraj mikroświata, prawdziwe imperium liczące tysiące mieszkańców sygnuje się kukułem? Czy kukuł utożsamia potęgę i chwałę? Kukuł, mimo niepodważalnych zasług dla sarmackiej kultury jeszcze na to nie zasługuje. Nie w tym momencie.


Autor: Henryk Leszczyński

lutego 24

W dniach od  20  do 22 lutego odbyły się manewry KSZ. Wzięły w nich udział  21 Dywizjon Myśliwski reprezentowany przez szer. Filipa Fencke, 117 Dywizjon Myśliwski w składzie: por. Tomasz Ku, szer. Paviel bnt von Thorn-Browarczyk, Edyta  s.d. von Thorn-Browarczyk, oraz OKS "Awara” pod dowództwem kpt. Mateusza bar. von Thorn-Suszka. Manewry pod kryptonimem „Ostatni lot Szerszenia” są niejakim hołdem dla samolotów F-18C Hornet, które  zostają wycofane ze służby.

Zgodnie z planem dnia 27.01.2008 o godzinie 6:00 manewry rozpoczęły się od briefingu na pokładzie OKS „Awara”, start wyznaczono na godzinę 8:00. Po opuszczeniu płyty lotniska samoloty utworzyły szyk bojowy i podążyły w stronę celu,  jakim był poligon wojskowy na Tropikanie.  Następnego dnia  godzinie 01:05 na radarach  pojawił się niezidentyfikowany obiekt latający w przestrzeni powietrznej Księstwa Sarmacji, o czym niezwłocznie poinformowano centralę naziemną. Nie udało się jednak nawiązać kontaktu radiowego z tym pojazdem, zgodnie z rozkazem samoloty udały się, by rozpoznać cel. Około godziny 01:15 cel stał się widoczny, okazał się on być samolotem pasażerskim. Pilot zasygnalizował nam uszkodzenie radia, dostaliśmy rozkaz eskorty samolotu do najbliższego, znajdującego się w Soli lotniska. Dalszy lot przebieg bez problemu; o godzinie 3:00 wszystkie maszyny powróciły na „Awarę”. Następnego dnia odprawa odbyła się o godzinie 13 samoloty przezbrojono w atrapy pocisków pow-pow o godzinie 14:00 samoloty wystartowały w kierunku północnym by rozpocząć tam pozorowane walki między samolotami podzielonymi na dwie drużyny. Walka była wyrównana i zakończyła się bez rozstrzygnięcia. OK godziny 17  piloci powrócili na lotniskowiec.
Następnego dnia rankiem o godzinie 9 odbyła się odprawa na której omówiono dokładnie plan lotu na dzisiejszy dzień, który miał być ostatnim dniem manewrów  zaplanowano przelot nad miastem Sola, i uroczyste obchody na płycie lotniska w  BW ”Punta”.  Do godziny 11 wszystkie samoloty zostały przygotowane do lotu.
O godzinie 11:30 samoloty wyruszyły nad Solę by o godzinie 12 przelecieć nad miastem o godzinie 12:30 samoloty wylądowały na lotnisku.  Samoloty przygotowano do uroczystości, o godzinie 15 rozpoczęło się oficjalne pożegnanie na którego najważniejszymi gośćmi  byli Jego Książęca Wysokość Piotr Mikołaj i gen. broni Mariusza mar. Magnuszewskiego którzy mieli wygłosić przemówienie, po przemówieniu oddano salwę honorową po której nastąpiło przewiezienie maszyn F-18 do Hangarów a na ich miejsce przewieziono samoloty F-35, rozpoczynając tym samym ceremonię nadania imion nowym samolotom. Następnie generał broni wygłosił przemówienie, po czym zaproszeni goście przeszli na uroczysty poczęstunek.

Autor: Peter Green

lutego 16

Robert Czekański wystąpił dziś z Nowej Prawicy Sarmackiej. Był założycielem i przewodniczącym tej drugiej co do wielkości siły politycznej w Księstwie. „Nie jest to odejście spowodowane brakiem porozumienia, nie jest to odejście spowodowane różnicami programowymi, nie ma w NPS też żadnego konfliktu personalnego, ani jakiegokolwiek innego. NPS jest, trwa, i mam nadzieję, trwać i działać będzie dalej”, pisze Czekański w swoim oświadczeniu.

  Czytaj dalej »

Autor: Henryk Leszczyński

lutego 13

Zmiana warty w UKL

Kraj Komentarz Wyłączone

Dziś rozpoczęły się wybory prezesa Unii Konserwatywno-Liberalnej. Jedynym kandydatem na to stanowisko jest były poseł i twórca tego ugrupowania, Andrzej Dzikowski. Wszystko wskazuje, że zostanie on niedługo następcą Karola Marcjana-Chojnackiego.

Czytaj dalej »

Autor: Henryk Leszczyński

lutego 13

SLP ruszyła

Sport Komentarz Wyłączone

I to z kopyta. Pierwsze gwizdki usłyszeliśmy dziś o 20.30. – Innej możliwości system mi nie dał – tłumaczył wczoraj przed północą prezes Zarządu Sarmackiej Ligi Piłkarskiej, Mateusz Suszek. Choć sezon nadszedł dość niespodziewanie, w wielu klubach zapanowała euforia. Niestety, nie wszystkich.

Na pewno uzasadnione pretensje będą mieli trenerzy, którzy o meczach pucharowych swych klubów dowiedzieli się na dwa dni przed początkiem rozgrywek. Jeśli oczywiście im się udało. Najbardziej zawiedzeni mogą być jednak niedoszli pierwszoligowcy. – Jak za każdym razem pojawiły się problemy przy formowaniu dywizji – mówił na wieczornej konferencji prasowej prezes Suszek. Liczba zespołów w tym sezonie jest mniejsza niż w poprzednim i wynosi 24. Z tego powodu w każdej dywizji jest o jeden zespół mniej – po 8. Niestety zostali przez to pokrzywdzeni menagerowie zespołów, które zajęły drugie miejsca w 1. dywizjach [SKS Eldorat i SKS Wandystan - dop.red.]. System nie dopuścił do rozegrania baraży, przez co obydwa zespoły pozostały w tym sezonie w swoich grupach. Przepraszam, ale niestety i na to nie miałem wpływu.
-
Sezon można było ogłosić w czwartek, wtedy mecze pucharowe odbyłyby sie po ligowych – ripostował Leszek Karakachanow z FKK. – Jeżeli chodzi o podział na dywizje system jest sztywny, ale jak proponowałby kolega inaczej rozłożyć dywizje?
Czytaj dalej »

Autor: Henryk Leszczyński

lutego 12

Zmiany w MDNie

Kraj Komentarz Wyłączone

Kanclerz Daniel Chojnacki powołał na stanowisko ministra Dziedzictwa Narodowego i Sportu Henryka von Thorn-Leszczyńskiego z Unii Konserwatywno-Liberalnej [patrz Dziennik Praw]. Zastąpił on na tej pozycji Emila Potockiego. Nowy minister ma już pewne doświadczenie w pracach tego resortu – w poprzednim rządzie było on wiceministrem, w rządzie Zbyszka Browarczyka szefował Ministerstwu Kultury.

- Pan Emil Potocki jest przede wszystkim świetnym literatem – uzasadnia swoją decyzję Kanclerz. – Nikt w Sarmacji nie potrafi pisać tak jak on opisów zabytków. Jednakże ostatnio bardzo narzekał na brak czasu. Z tego względu nie był w stanie wypełniać poleceń służbowych. Z pewnością umiejętności mu nie brakuje, ale czasu wolnego – owszem. Henryk Leszczyński [który często zmuszony jest pisać o sobie w 3.os. - dop.red.] natomiast posiada niezbędne umiejętności na tym stanowisku – jest kreatywny, bardzo dobrze posługuje się językiem polskim, posiada doświadczenie – był wiceMDNiS w gabinecie Mateusza Suszka.

Jakie zadania będą stały przed nowym ministrem? – Organizacja plebiscytów (min. Pióro Fenixa), umocnienie poczucia wspólnoty wśród mieszkańców Księstwa, organizacja prostych konkursów angażujących Sarmatów, dalsze opisywanie zabytków – powiedział Daniel Chojnacki.

Autor: Henryk Leszczyński