SLP: upadli powstają z kolan Czekański: ‘Nie czuję się kreatorem’
maja 15

Coś w lidze pękło, coś się zaczęło. Jesteśmy świadkami upadku wielkiego Hrabiego i narodzin nowego hegemona – sodomickich Słoników.

Przed rokiem niemal ogłosiłem erę Telewizorków. Nie myliłem się. Hrabiowie z trenerem Kiechajasem na czele trzy razy z rzędu zwyciężyły w SLP. Tym sposobem złotymi zgłoskami zapisali się na kartach historii sarmackiego futbolu. Dziś jednak dzieje się z Hrabiami coś złego. Choć trener jest aktywny, choć nie ma wysypu kontuzji, fenomenalna dotąd drużyna dzierży czerwoną latarnię. Coś się skończyło i śmiem stwierdzić, że chodzi tu o rzeczoną erę Telewizorków. Nadchodzi nowa, wspaniała jedenastka. Słoniki Sodomia.

Fenomenem drużyny Abraxasa jest fakt, iż pierwszy tytuł zdobywał drużyną jeszcze nie do końca ukształtowaną. W ósmym sezonie Słoniki dotąd nie przegrały meczu i są głównym pretendentem do tytułu. Co więcej, z równym powodzeniem grają w Pucharze, jedną nogą stojąc już w finale. Młot Sigmara, który na Pucharze zdaje się skupiać swą uwagę (usprawiedliwiając poniekąd swój blamaż w lidze. Choć on dziwi mniej, niż w przypadku Telewizorków. Sigmaryci nigdy w lidze nie brylowali), zamyka stawkę. A w Pucharze wygrał niezbyt pewnie, ze słabszą niż Renifery drużyną. Zatem podwójna korona dla Słoników? Widzieliście kiedyś coś takiego? Ja nie. Ale może najwyższa na to pora. Jeśli Słoniki dotrą choćby do finału i obronią mistrzostwo, już dokonają czegoś niespotykanego. A jeśli puchar wygrają, pokażą że są drużyną kompletną. A z taką młodzieżą będzie tylko lepiej i zawładną ekstraklasą na długie sezony.

Co jeszcze w lidze piszczy? Początkowo spore nadzieje robiły Krokodyle, dziś jednak każą zastanowić się, czy dadzą radę do końca. Zaraz za nimi czają się beniaminek FC Czarnolas i mistrzowie drugiego miejsca z Rantiochii. To między tymi drużynami rozegra się walka o podium – jeśli FCC wygra w sobotę rewanż z Reniferami. Jeśli nie, do grupy pościgowej dołączy właśnie jedenastka z Soli. Zawodzi PSV Czarnolas. Początkowo radzili sobie wyśmienicie, widać jednak, że puchar ich wykrwawia. Ewentualny zryw Hrabiów lub Sigmarytów pogrąży właśnie PSV i Konie, które są kolejnym fenomenem. Grająca na remis, oparta na jednym (Lato) zawodniku, początkowo pozytywnie zaskakiwała. Kilka remisów z faworytami (dla Koni każdy jest tu faworytem) i trener Makowski mógł być optymistą. Dziś jednak przychodzą kolejne porażki, w odróżnieniu od innej ‘remisowej’ drużyny – FC Czarnolas, która po pięciu (sic!) nierozstrzygniętych meczach wreszcie zaczęła wygrywać.

Sporo dzieje się również na zapleczu ekstraklasy. Dyskobolia Czarnolas właśnie z łatwością rozbiła (7-1!) innego faworyta – SKS Srebrny Róg. Zaraz za nimi czają się nieco podstarzali Marynarze. Zaniedbywane przez trenera Małpki biją się w środku tabeli, tak samo jak Podleszcze, które powinny być o wiele wyżej. Rozczarowuje KS Margon, która niedawno walczyła o awans, a dziś modli się o najniższy wymiar kary, podobnie zresztą jak Morświn Nowy Kotwicz. Zespół trenera Rozmana, debiutanta siódmego sezonu SLP, zbliża się niebezpiecznie do strefy spadkowej.

Trzeba przyznać, że wprowadzenie trzech dywizji wyszło lidze na dobre. W każdej z nich toczy się zażarta walka o awans, w każdej z nich można się wykazać. Ciekawe czasy nam nastały w futbolowym światku, ale czy nie o to chodzi?

Autor: Henryk Leszczyński

5 komentarzy do “Coś w lidze pękło, coś się zaczęło”

  1. SLP: upadli powstają z kolan » Goniec Czarnoleski komentuje:

    [...] reklamy Kanclerska dwururka Coś w lidze pękło, coś się zaczęło maj [...]

  2. Abraxas komentuje:

    Hmm… Wyjawię małą tajemnicę. Otóż na ostatni mecz pucharowy znów zapomniałem ustawić taktyki. Esh. ;)

  3. Matis komentuje:

    Trzeba było nie wyjawiać :P

  4. SLP: Ligowa sedymentacja » Goniec Czarnoleski komentuje:

    [...] Sodomia pozostają w lidze niepokonane i są murowanym faworytem do tytułu. Kilka dni temu ogłosiliśmy zresztą w Gońcu początek ich epoki. Krokodyle Punta zagrały fatalny mecz, lecz to wystarczyło, [...]

  5. SLP: Hrabiowie z popiołów » Goniec Czarnoleski komentuje:

    [...] gdy sie nas lekceważy – stwierdził Timios Kiechajas, szkoleniowiec Hrabiów, czyniąc aluzje do wcześniejszych publikacji [...]