SLP: Ligowa sedymentacja Bakonyi: ‘Każdy w tym rządzie ma swoją szansę’
maja 20

Dwa z plusem. Taką ocenę można na niemal dwa tygodnie przed końcem kadencji wystawić gabinetowi Jakuba hr. Bakonyiego. Jest to rząd nierówny, w którym ministrowie figuranci stać muszą w jednym szeregu z ludźmi, dla których słowo ‘poświęcenie’ coś jeszcze znaczy. Z tymi pierwszymi młody kanclerz wyraźnie sobie nie radzi.
Goniec ocenił każde z ministerstw Rządu Jego Książęcej Mości.

Ministerstwo Dziedzictwa Narodowego
Największa porażka tego gabinetu. Pierwszy minister, Wojciech Hergemon zrzekł się stanowiska po tygodniu urzędowania. Jego następcą 22 marca został Marcin Komosiński, który przez półtora miesiąca dzielnie nic nie robił. Był niedostępny nawet dla naszego dziennikarza. Niedawno stwierdził, że ‘sra na Sarmację’ i… został wiceprezydentem w Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu.
Jego następcą został Bratumił bnt Nowak-Azaromath. Ogłosił konkurs literacki i po tygodniu podał się do dymisji. Decyzję swą uzasadniał atmosferą w rządzie i brakiem współpracy z kanclerzem. Ten jednak najwyraźniej zamierzał siłą trzymać swego ministra – dymisji nie przyjął. Niedługo potem zmienił zdanie i szefem resortu kultury został pozostający dotąd w politycznym cieniu Patryk kaw. Szac. O szansach i nadziejach nie piszemy. Nie chcemy zapeszać.
„Aktywne MDN – Aktywna Ojczyzna!” taka dewiza przyświeca temu resortowi w myśl expose. Tymczasem od marca rząd w sarmackiej kulturze nie istnieje. Zarzucono program ‘Mecenas’, przestano regularnie nadawać tytuł Sarmackiej Inicjatywy Miesiąca, nie ma konkursów czy inicjatyw, a na myśl o ‘Furcie Kultury’ wielu kręci się łezka w oku. Nie wiadomo, co w ministerstwie robi sekretarz stanu Votus. Był dla nas nieuchwytny, od dłuższego czasu z jego opisu można wywnioskować, że jest chory. Nie wiadomo również, czym zajmował się minister Komosiński przed otrzymaniem teki – gdy również był sekretarzem w MDN.
Skutki wytężonej pracy dotychczasowych ministrów widać w sondażu Gońca. Zapytaliśmy 12 osób o nazwiska niektórych ministrów. Gdy przeprowadzaliśmy badanie, 75% respondentów nie wiedziało, że MDN szefuje Marcin Komosiński.

Ocena: 1

Ministerstwo Finansów i Gospodarki
Diuk Krzysztof Konias to najmniej medialny z aktywnych ministrów rządu Bakonyiego. Kilkakrotnie podchodziliśmy do wywiadu, za każdym razem bezskutecznie. Udało nam się jednak urwać strzępki informacji, a niedostępność MFiGa nie zmienia faktu, że to jeden z solidniejszych ministrów.
Diuk Konias już na początku kadencji zabrał się za czyszczenie serwera. Powoli, ale skutecznie zwalnia przestrzenie na sarmackim dysku. Wydaje się, że sukcesem zakończą się również starania o pozostawienie obecnego systemu podatkowego, z takim trudem wypracowanego przez PASI. Obie alternatywy dla podatku dochodowego – bankowy i pogłówny najprawdopodobniej nie przetrwają procesu legislacyjnego.
Od pewnego czasu do redakcji dochodziły sygnału z parlamentu o zaległych dietach. I choć z pewnym opóźnieniem – dziś wszystko wydaje się w tej kwestii uporządkowane.
Najwięcej kontrowersji tradycyjnie jest jednak związanych z działaniem Syriusza. Przed kilkoma dniami Pablo Neruda podał nawet Księstwo Sarmacji do sądu za wprowadzanie obywateli błąd w przedmiocie działania naszego systemu gospodarczego. Pozew został wycofany, a oskarżycielowi wytłumaczono, ‘jak stawiać domki’. Problem jednak pozostaje, bowiem w expose obiecano wiele, a nie widać ani lepszej grywalności Syriusza, ani instrukcji dla początkujących graczy. W akcie rozpaczy przygotowanie stosownego poradnika zapowiedział hr. Dariusz Makowski.

Ocena: 3+

Ministerstwo Samorządu Terytorialnego
- Pani minister? Toż ja na urlopie jestem od jakiegoś miesiąca – tak zdziwiona Calisto Kami-Chojnacka zareagowała na wizytę naszego redaktora pod koniec kwietnia. Rankingu miejscowości nie widzieliśmy od ponad 10 tygodni (ostatni ukazał się 15 lutego!), choć prawo obliguje rząd do jego wydawania. Nieoficjalnie wiemy, że na następcę Kami-Chojnackiej typowany był Marek bar. Lipa-Chojnacki, który jest w tych kwestiach osobą doświadczoną. W rozmowach z Gońcem kanclerz wielokrotnie zarzekał się, że osobiście dopilnuje wydania rankingu na nowych zasadach. A samorządy wciąż pławią się w słodkim nieróbstwie.

Ocena: 1

Ministerstwo Spraw Obywatelskich
Ponad połowa respondentów cytowanego wcześniej sondażu nie wiedziała, że stanowisko to zajmuje Karolina bar. von Lichtenstein-Sobieszek. Trochę niesłusznie, bo wydaje się, że ze swoich podstawowych obowiązków pani minister się wywiązuje.
Wnioski imigracyjne przyjmowane są na bieżąco. Zmieniono także system rejestracji. Teraz każdy mieszkaniec jest automatycznie przyjmowany, a minister dopiero później odsiewa niepożądane osoby. Jest to system o wiele przyjaźniejszy dla młodych Sarmatów.
Ministerstwo nie ma również pomysłu, co zrobić z Systemem Opieki Sarmatów. Na dłuższą metę instytucja ta okazała się kompletnym niewypałem i dziś jej obowiązki pełni MSO we własnej osobie.
Prócz bieżących działań, jedyną aktywnością MSO było wydanie rozporządzenia o teście obywatelskim. Przepis ten został przez Księcia błyskawicznie uchylony jako niekonstytucyjny. Dlaczego? W rozporządzeniu tym minister nakładała na mieszkańców opłaty, a można to czynić wyłącznie drogą ustawy. Ponadto przepis ten zakładał, że zaliczenie testu oznacza automatyczne otrzymanie obywatelstwa. A te może nadawać jedynie Książę. Co więcej, rozporządzenie nakładało na monarchę obowiązek przeprowadzenie testu. Pałac książęcy uznał ten zapis za co najmniej niestosowny. Stwierdzono także wiele uchybień merytorycznych w proponowanych pytaniach egzaminacyjnych. – Poprawione rozporządzenie jest już gotowe i nie wyszło jedynie z powodów formalnych. Powinno już niedługo się ukazać w Dzienniku Praw – mówiła nam dwa tygodnie temu pani minister. – Jeśli chodzi o ilość aktów prawnych, po prostu wolę działać niż wydawać kolejne regulacje – dodaje.

Ocena: 4

Ministerstwo Promocji
Miało się dziać. W expose kanclerz zapowiedział Wielką Akcję Promocji Sarmacji. Na razie mamy wielką ściemę. Poza migawką przed wiadomościami w TVR Tomasz Czunkiewicz nie przygotował literalnie nic. O systemie promocyjnym, który swego czasu opracowywał diuk Michał Skarbnikow, zarówno minister, jak i kanclerz dowiadują się od Gońca.
A co z obsługą interesantów? Nasz redaktor podał się za dziennikarza jednej z lokalnych gazet. „Mam zamiar napisać krótki artykuł o Księstwie Sarmacji do dodatku Gazety Lokalnej [nazwa do wiadomości redakcji]. Z kim mogę się kontaktować w tej sprawie? Czy jest możliwe uzyskanie jakichś szerszych informacji na ten temat?” Odpowiedź na maila otrzymał po trzech dniach, choć minister niezbyt przyłożył się do wyjaśnienia wątpliwości naszego dziennikarza. „Mam pytanie na pytanie, a potrzebne Panu szersze informacje nt. czego? Nt. Sarmacji?”.

Goniec: W expose Kanclerz mówił o Wielkiej Akcji Promocji Sarmacji. Jak na razie mamy Wielki Marazm.
Tomasz Czunkiewicz: Filmy promocyjne są w trakcie szykowania, plakaty i bannery też robię nowe, by różniły się od starych. Ogólnie to właśnie szykuje się ta Akcja. Mniej więcej piętnastego maja już wszystkie materiały będą gotowe i rozpocznie się aktywne promowanie.

Ponad 55% respondentów naszej sondy nie wiedziało, kto jest Ministrem Promocji.
No powiem szczerze, większość ważnych działań mojego ministerstwa jest w ostatnich etapach przygotowania. I wkrótce promocja Księstwa pójdzie nie tylko pełną parą, a nawet mocniej.

Słowo harcerza?
Słowo harcerza. I słowo ministra też.

Ocena: 2

Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Michael hr. von Lichtenstein zawsze był, mniej czy bardziej, ale jednak aktywny. W tym gabinecie to wystarcza, aby być jednym z lepszych ministrów. Ministrem, dodajmy, zamieszanym w kilka afer. Lichtenstein został szefem dyplomacji 3 marca. Dopiero 20 dni później został formalnie odwołany ze stanowiska ambasadora w Scholandii. De facto ambasadorem przestał być dopiero 8 maja, gdy zastąpił go Marek Lipa-Chojnacki (por. § 3. Postanowienia). Przez ponad tydzień szef dyplomacji pełnił swój urząd nielegalnie, bowiem w myśl ustawy o incompatibilitas, nie można łączyć tych dwóch stanowisk.
Wiele wątpliwości narosło również wokół Traktatu Misyjnego z Rotrią, który obowiązywał jedynie w Marchii Teutońskiej. Niedawno Lichtenstein otrzymał także honorowy tytuł kardynalski i opinia publiczna rozpętała burzę dowodząc, że nie może przyjąć tego wyróżnienia. W rozmowie z Gońcem minister podkreślał, że wyróżnienie jest stricte honorowe i nie wiąże się z żadnymi zobowiązaniami wobec tego państwa.
Wiadomo, że Lichtenstein aktywnie lobbuje za silną pozycją Sarmacji w ramach OPM. Jak na razie zdołał utworzyć dość szeroki front naszych sprzymierzeńców w tej organizacji i nasza pozycja w niej nie wydaje się być zagrożona. Kilkakrotnie MSZ interweniował u władz Mandragoratu Wandystanu, m.in. gdy ambasador wandejski niepochlebnie wypowiadał się o Sarmacji na LDKS. W wyniku jednej z nich obywatelstwa zrzekł się Ivo de Folvil-Arped. Minister zapewnia także, że aktywnie w terenie działają ambasadorowie.
I choć został odsunięty od negocjacji zjednoczeniowych z Królestwem Nowej Teutonii, na ten temat wypowiada się dość szeroko. – Proces zjednoczeniowy trwał bardzo długo, niemal dwa lata. Z racji formy w jakiej zjednoczenie przebiegnie, czyli nowe państwo Teutońskie na prawach prowincji – de facto negocjacje z udziałem rządu nie były czymś bardzo doniosłym, gdyż większą wagę miały rozmowy przedstawicieli Teutońskich z JKM Danielem Łukaszem. Jak wiemy akt inkorporacji zawiera w dużej mierze elementy jednostronne i nie stanowi znanych nam z przypadku Trizondalu czy Sclavinii traktatów unii, a więc pełnych umów międzynarodowych – powiedział nam Lichtenstein.

Ocena: 4

Kanclerz
Bardzo aktywny i zaangażowany w kwestiach systemu podatkowego i reformy sądownictwa – według niektórych aż za bardzo. Czasami wydaje się, że Bakonyi wszystko chciałby robić sam, co widać zwłaszcza na przykładzie rankingu miejscowości.
Z pewnością kanclerz ma spore problemy w pracy z ministrami. Postawa ministra Czunkiewicza i cyrki wokół MDN każą wątpić, czy Bakonyi wypracował sobie w rządzie wystarczający autorytet. Mści się na nim także brak kadrowo-politycznego zaplecza. Przez to mamy vacat w MST i kilka tygodni, podczas których kulturą zawiadywał figurant.
Co więcej, Jakub Bakonyi piastuje swą funkcję sprzecznie z prawem. Formalnie nadal jest ambasadorem Sarmacji w Interlandzie, bowiem jego następcy nadal nie wyłoniono.

Dla Gońca
Michał diuk Łaski,
Marszałek Izby Poselskiej, były kanclerz

Uważam, iż Jakub Bakonyi jest jednym z lepszych kanclerzy w przeciągu ostatnich lat. Przemawia za tym między innymi to, że odnosi się do ustaw przygotowywanych przez Sejm, co jest ważnym elementem kanclerstwa, a o czym wielu zapominało. Prowadzi politykę nieszkodliwą, nie likwiduje tego co zostało opracowane. Co ważne, Kuba jest moim zdaniem dobrym człowiekiem, a nie tylko czyny, a również charakter tworzą dobre urzędy. Ma dobry kontakt z Koroną oraz Teutonią, dzięki czemu ma szerokie pole manewru. Niestety, zaniedbania na szczeblach ministerialnych są zaniedbaniami, za które również ponosi odpowiedzialność, a tych wymieniać nie muszę. Skutki na przykład nierealizowania rankingu (ustawowo) czy zaniedbania programu mecenas są katastrofalne. Pomimo różnicy zdań i nie pochwalania niektórych decyzji można spokojnie stwierdzić, że najlepsze ministerstwa to MFiG i MSZ, gdzie chociaż widać starania ministrów.

Ocena: 3

Jutro w Gońcu Czarnoleskim wywiad z kanclerzem Bakonyim i komentarz Henryka Leszczyńskiego.

Autor: Henryk Leszczyński

23 komentarzy do “Raport o stanie rządu”

  1. von_Lichtenstein komentuje:

    Heniu, ale to z Teutonią troszkę wyciąłeś z kontekstu :P :P:P BO to pytanie na inną okazję zdaje się było :D

    No ale u Ciebie jak w rzeźni – nic się nie zmarnuje :P :)

  2. Henryk Leszczyński komentuje:

    No ba.
    To był nocny pociąg z mięsem. Tekst poszedł do druku po 3.oo, więc nie mogłem sobie pozwolić, żeby choć kopytko się zmarnowało.

  3. von_Lichtenstein komentuje:

    Odezwij się na gg, tak btw. Nie mam listy :D

  4. czarnecki komentuje:

    Czemu Michał Łaski wszystkim wchodzi w dupę bez wazeliny? Czy teraz wszyscy są niekontrowersyjni?

  5. Michał Łaski komentuje:

    Ta odpowiedz wynikła z naszej dyskusji o rządzie. I pewnego ukierunkowania, co mogę powiedzieć dobrego o kanclerzu.

  6. Staropodlaski Michał komentuje:

    Aż żal spoglądać na MDN.
    Pamiętam jeszcze czasy śwetności tego resortu, za kadencji prześwietnej Calisto no i urzędowania pana Redaktora, w czym mialem przyjmeność współpracowac.

  7. Czunkiewicz komentuje:

    Cóż, bardzo “dziękuję” wam. Pomogliście mi w decyzji odejścia z KS, ale zostaniu w RSiT.
    Powiem tak, na daną chwilę mi przeszkadzają tzw. zaliczki ze wszystkich przedmiotów (swojego rodzaju trochę drobniejszy egzamin). Ale cóż, jeśli nie chcecie, to mogę tak i przesiedzieć do końca kadencji nic nie robiąc. A chciałem zrobić dużo… .

  8. Czunkiewicz komentuje:

    Proszę porównać mój resort z byłymi resortami promocji. W nich W OGÓLE nic się nie działo. Aj, co ja tam będę psuł klawiaturę, chcialem ratować Windows, które jest zepsute i gdzie znajduje się mój program do montażu, ale teraz nawet nie podejmę tyłku, by to zrobić.

  9. Kwazi komentuje:

    Panie Czunkiewicz – weź się Pan nie przejmuj tym subiektywnym artykułem. Ja sam oceniam swój resort na 6 i uważam, że nasz rząd ogólnie jest wspaniały i niezrównany :D

  10. Anonim. komentuje:

    Spójrz Pan jeszcze od tej strony. Sam Pan mówił, że póki co zrobił Pan tylko spot puszczany w TVT. To dużo, jak na 3 miesiące? Ma Pan okazję dokończyć robotę z dobrą oceną, więc do dzieła. No nie?

  11. Czunkiewicz komentuje:

    Mówilem. Mam zaliczki. To mi bardzo przeszkadza uczęszczać w v-życiu. Zobaczcie na forum RSiT – przed tem byłem najaktywniejszy, teraz prawie nie piszę…
    Idę prosić pomocy u jednej osoby, której bardzo ufam.

  12. Anonim. komentuje:

    No to w porządku. Nikt Pana za to nie wieszał. Redaktor ocenia fakty. Jest Panu ciężko, ale nie zmienia to FAKTU, że jako minister nie działa Pan aktywnie (przyznał to Pan sam, w wywiadzie, nieprawdaż? Bynajmniej ten komentarz nie ma być na Pana personalnym atakiem ;-) ).

    Proszę iść poprosić kogoś o pomoc i dać czadu. Słabi ludzie nie osiągają sukcesu.

  13. von_Lichtenstein komentuje:

    A ja proponuje się nie łamać w ogóle :) Prasa to prasa – zawsze jest subiektywna i ma zadanie opiniotwórcze. W związku z tym trudno od prasy czy dziennikarzy oczekiwać obiektywnego spojrzenia na daną sytuację – gdyż siłą rzeczy takie spojrzenie jest po prostu niemożliwe.

    Autor artykułu jest człowiekiem, ma własne poglądy, upodobania i opinie – przelewa swoje myśli na artykuł – jedni mogą się z nim nie zgadzać, inni wręcz przeciwnie, bądź podzielać jego wnioski tylko w pewnym stopniu.

    Krytyka nie zawsze jest zła, nawet czasem ta przesadzona daje nam motywację do tego by udowodnić mylność danego wniosku :) bądź po prostu wskazuje te zaniedbania – które przy odrobinie chęci można naprawić i to wzmacnia.

  14. Henryk Leszczyński komentuje:

    Czy dobrze słyszę? Minister promocji odchodzi z Sarmacji?
    No Panie Tomaszu! Przecież nie było to moją intencją. Miałem się nad Panem rozczulać, że jak pięknie, poprawia sesję a jeszcze ministerstwo ciągnie?
    Też miałem sesję, miałem święto OPM i musiałem dawać radę, nie groziłem nikomu odejściem.
    Taka jest rola prasy, by wyjaśniać, by dopingować rządzących. I takie zagrywki mnie nie zniechęcą. Choćbyście tego arta hasłem zabezpieczyli.

  15. Marek Lipa-Chojnacki komentuje:

    I od razu wszyscy odchodzą, nie umiecie przyjmowac słów krytyki. Miało być, ale nie wyszło , moze będzie lepiej

  16. Łukasz komentuje:

    Uwielbiam czytać komentarze mieszkańców RSiT. Takie to trochę “Kali jeść, Kali być”.

  17. von_Lichtenstein komentuje:

    W ramach sprostowania:

    “Jakub Bakonyi piastuje swą funkcję sprzecznie z prawem. Formalnie nadal jest ambasadorem Sarmacji w Interlandzie, bowiem jego następcy nadal nie wyłoniono.”

    Ta informacja jest w zupełności nieprawdziwa! Kanclerz Bakonyi z funkcji został odwołany – natomiast następca Pan Stanislavus Gertald został zgłoszony we wniosku do IS.

    Przypominam także iż MSZ dysponuje w kwestii Ambasadorów jedynie inicjatywą – natomiast wszelkie dalsze procedury leżą po stronie Korony oraz Izby Senatorskiej.

    Przypominam także iż w kwestii Ambasadora w Interlandzie – rozmawiałem z Szanownym Autorem kiedy był jeszcze Regentem, niestety przy okazji owego artykułu widoczne stało się poważne zaniedbanie JW Regenta :)

  18. von_Lichtenstein komentuje:

    Uzupełniając: http://prawo.sarmacja.org/akt,3533.html

    Wnioski zostają przez MSZ przedkładane niezwłocznie, po zakończeniu procedury wyłaniającej właściwego kandydata, obejmującej wywiad środowiskowy i rozmowę z kandydatem. A także udzielenie mu niezbędnych instrukcji służbowych.

    Wszelkie dalsze zawinienia płynące z braku formalnego wykonywania ustawy o incompatibilitas – nie są spowodowane przez Rząd Jego Książęcej Mości – nie można więc Rządu w tej kwestii w żaden sposób krytykować, gdyż jest to krytyka nieprawdziwa i niekonstruktywna. W ramach ciekawostki – wniosek do JKM o odwołanie mojej oraz Kanclerza osoby z funkcji Ambasadorskich składałem jeszcze podczas VL w/w ustawy.

  19. Henryk Leszczyński komentuje:

    “Postanowienie jest skuteczne z chwilą powołania następców urzędujących ambasadorów, tj. po przedstawieniu przez Ministra Spraw Zagranicznych Izbie Senatorskiej wniosku o zgodę na powołanie nowych Ambasadorów Nadzwyczajnych i Pełnomocnych Księstwa Sarmacji, wyrażeniu przez Izbę Senatorską zgody, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt 4 ppkt 7 Dekretu o Rządzie Jego Książęcej Mości, oraz urzędowym powołaniu nowych ambasadorów.”

    Przepis normuje ścieżkę postępowania, a jest ważny dopiero, gdy spełniony zostanie ostatni warunek, że zacytuję: “urzędowym powołaniu nowych ambasadorów”.

    Owszem Michale, wspominałeś coś o nowym ambasadorze w Interlandzie, ale to było tylko przebąkiwanie. Nazwiska nie podałeś. Marka powołałem od ręki.

  20. von_Lichtenstein komentuje:

    Muszę się nie zgodzić :) Owszem postanowienie jest skuteczne z chwilą powołania nowych Ambasadorów, ale Rząd nie ma kompetencji by ich powoływać – zatem odpowiedzialność za nie wykonywanie ustawy nie leży po stronie Rządu – gdyż ten uczynił wszystko co mógł w granicach swoich kompetencji.

    Jeżeli chodzi o Ambasadora w Interlandzie – wyraźnie pisałem Ci przy okazji powołana Marka – byś upewnił się czy aby na pewno został on przez JKM powołany – nie było to zatem przebąkiwanie – zalecam przestudiowanie archiwum i przeprosiny ;)

  21. Michał diuk Łaski komentuje:

    Ja mam w sprawie incompabilitas troszkę inne zdanie i uważam, że taka utrata powinna się odbywać z urzędu(do tego potrzebny jest albo wyrok SN-interpretacyjny, albo zmiana ustawy). Nie uważam by taka sytuacja powodowała jakiś uszczerbek dla Państwa, bo w v-świecie ciągłość ambasadorów nie jest tak istotna, a przypadek zaprzystania wypełniania wymogów prawa wewnętrznego jest przypadkiem szczególnym. Sam jestem ciekaw czy odpowiednie władze w przypadku podejrzenia popełnienia przez ambasadora przestępstwa tak samo trzymałyby się kurczowo stanowiska ciągłości ponad ustawami, czy zdrowym rozsądkiem. Sąd najwyższy może na przykład przyjąć, że misja kończy się wraz z wpłynięciem do Państwa obcego listu odwołującego, nie później niż … .

  22. von_Lichtenstein komentuje:

    No i tutaj Michale masz bardzo ciekawy pogląd, zresztą sami kiedyś na ten temat rozmawialiśmy. Największa barierą w tym wypadku był imo Senat – niekiedy procedury trwają bardzo długo a w związku z wolą JKM – aby nie zostawić placówek pustych na czas zmiany – sprawa się przeciągnęła.

    Natomiast jeśli chodzi o ten casus sam sobie – wątpię by pojawił się w takim kształcie w przyszłości – ustawa imo skonstruowana jest OK i na chwilę obecną funkcjonować będzie dobrze – zapobiega bowiem łączeniu urzędów – tj. zgodnie z prawem ani MSZ ani Kanclerz nie będzie mógł obym Ambasadorem zostać. W przypadku obecnego Rządu – mieliśmy do czynienia z początkiem wejścia w życie ustawy a w związku z tym koniecznością dostosowania się na tzw “hop siup” dotyczy to zarówno Rządu jak i Senatu czy Korony.

  23. Michał diuk Łaski komentuje:

    nie wiem czy to mylne wrażenie ale wydaje mi się, że kiedyś te procedury były prostsze :D
    Natomiast dobrze by było by SN przedstawił wykładnie, co się powinno stać gdy osoba będąca ambasadorem obejmuje urząd Kanclerza, oczywiście możliwe jest też rozstrzygniecie pod tytułem jesteś ambasadorem, nie możesz zostać kanclerzem – ale tu może pojawić się przypadek, że ku dobru ciągłości misji ktoś będzie ambasadorem wbrew własnej woli :D