Bakonyi: ‘Każdy w tym rządzie ma swoją szansę’ Z czata i na żywo: Siedem lat Najjaśniejszej
maja 23

Do finału Pucharu Sarmacji dość niespodziewanie zakwalifikowało się PSV Czarnolas. Podopieczni trenera Czugały zmierzą się z YK Słonikami Sodomia.

PSV Czarnolas sensacyjnie pokonało na wyjeździe obrońcę trofeum, Młot Sigmara Anheim 2-0. Przed tygodniem górą byli Sigmaryci, którzy zwyciężyli 2-1. Rewanż stał na bardzo niskim poziomie. Goście zagrali niczym drugoligowcy, a gospodarze w wielu elementach prezentowali się niewiele lepiej. Zawiedli najważniejsi piłkarze drużyny Krzysztofa Macaka. Granquitst i Cahal zaprezentowali się zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Bramkarz Sigmarytów, Florin Bejanaru, odnotował wręcz żenujący występ. Choć gospodarze dłużej utrzymywali się przy futbolówce i stworzyli sobie więcej sytuacji strzeleckich, to PSV wypunktowało ich w 40. i 81. min. – Piłka jest mściwa i okrutna – mówił po meczu rozgoryczony trener Macak. Porażka jest dla niego tym dotkliwsza, że liga osładzała Sigmarytom nieznośny ligowy byt. Młot jest bowiem ostatni w tabeli z iluzorycznymi szansami na utrzymanie. – Przegraliśmy mecz, w którym byliśmy lepsi, ale nie potrafiliśmy wykorzystać stworzonych sytuacji. Spadamy z ligi i odpadliśmy w Pucharze. Żałoba – dodał Macak.

O historycznym sukcesie swojej drużyny trener Czugała dowiedział się od dziennikarza Gońca.
GC: Gratulujemy wygranej!
Krzysztof Czugała: Cóż… jakieś pocieszenie za porażki w lidze. W zasadzie to ostatni mecz nawet nie był ustawiony taktycznie, chyba dobiła mnie sytuacja w lidze i trochę zrezygnowałem z ‘trenerowania’.

W fatalnym stylu, ale wygraliście.
No cóż… w zasadzie racja… ale to już nie moja wina, ja się nie starałem wygrać.

Powalczycie ze Słonikami?
Postaramy się, ale pewnie jak wygramy, co swoją drogą jest bardzo wątpliwe, cała liga znowu będzie szumieć, że żal na kółkach, że niezasłużenie i w ogóle ch*j, dupa, cycki z tym PSV. Odechciewa się.

Chcecie więc przegrać?

Nie, tego nie powiedziałem. Zrobimy co w naszej mocy, żeby choć trochę zaleźć za skórę Słonikom.

W drugim spotkaniu Słoniki pewnie pokonały KS Renifery Sola 3-1 i po wcześniejszym zwycięstwie 2-0 spokojnie awansowały do finału. Mecz obfitował w sytuacje podbramkowe i choć Sodomici byli defensywnie ustawieni, wypracowali ich o połowę więcej od przeciwników. Renifery broniły się jednak dzielnie. Już w ósmej minucie po karnym prowadzenie objęły Słoniki. W 10. min. po przerwie z daleka huknął Ekdahl i Sodomici cieszyli się dwubramkowym prowadzeniem. W 64. min. Malbasa (Renifery) brutalnie sfaulował Nenadicia. Obaj zeszli z boiska – pierwszego wyekspediował sędzia, drugiego uraz. Mimo to w 76. min. Renifery strzeliły kontaktowa bramkę. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry nadzieje gości zniweczył piękne rozegranym kornerem Ekdahl. – Sloniki w obu meczach graly same, bez trenera, który o meczach po prostu… zapomniał – przyznali działacze sodomickiego klubu. – Mimo to Renifery zostały po prostu znokautowane, a sodomici zrobili kolejny krok ku pierwszej w historii ligi podwójnej koronie. Cóż, sport nie jest sprawiedliwy, ale szczęście sprzyja lepszym – dodał trener Abraxas.

Autor: Henryk Leszczyński

7 komentarzy do “PSV Czarnolas w finale Pucharu Sarmacji”

  1. zbbrow komentuje:

    “Ja się nie starałem wygrać” – z takim podejściem to jak Wy mamy to komentować? :-)

  2. prawie były Ojciec Świecki komentuje:

    Te, Zbyszko, się nie odzywaj. Ile sezonów Małpki kiblują na zapleczu? 6?

  3. Tsubaka komentuje:

    No szacun za podejście. Jeśli rzeczywiście PSV wygrałoby puchar to pierwszy napiszę, że cycki.

  4. zbbrow komentuje:

    Nie moja wina przecież, że Małpki przez większość sezonu zwykle grają same. :-P

  5. Krzysiek Czugała komentuje:

    E tam, narzekacie ;P Co ma być to będzie, pewnie nas zmiotą, ale to i tak będzie sukces z naszej strony. W końcu doszliśmy do finału. Nie ważne w jakim stylu, ale doszliśmy i to się liczy.

  6. Abraxas komentuje:

    Też tak uważam. Finał pucharu to wielki sukces.

  7. TKiechajas komentuje:

    Racja, mnie się np. nigdy nie udało ;d