Sprzedana panna młoda Naczelny legislator
maja 31

Trzy lata temu, 31 maja 2006 roku Goniec pojawił się na sarmackim rynku prasowym. Z dzisiejszej perspektywy przyznaję, że z brzydkiego, niechcianego kaczątka GC przeistoczył się w całkiem w dechę łabędzia.

Nie wszyscy pewnie pamiętają, że początki mieliśmy wybitnie trudne. W ogniu krytyki, bijąc się z arcymocną konkurencją w postaci Bramy Sarmackiej (która po kryzysie zdaje się wracać do jako takiej formy), Wieści Teutońskich czy Magazynu Talk. I jak konkurencja słabła, tak myśmy rośli w siłę i dziś naprawdę z naszych dokonań jestem dumny.

Udało się stworzyć z Gońca medium poważne, prawdziwie opiniotwórcze, acz czasem niepozbawione nutki humoru i ironii. Nie wszystko jest doskonałe, rzecz jasna. Przydałoby się więcej osób w redakcji, przydałby się logotyp (po trzech latach, uff…), mniej obleśna strona, do której jednak wszyscy chyba się przyzwyczaili. Ale i tak nieskromnie powiem, że Goniec mi się podoba. Choć zdarzało mi się już organizować strajk, wątpię, żebym go opuścił.

Świętujemy ascetycznie, przytłoczeni realnym obowiązkami. Redaktor Naczelny oddelegował mnie tu do tych kilku słów, które może niewiele wnoszą, ale pewien kronikarski obowiązek wypełniają.

Dziękujemy więc Wam, Drodzy Czytelnicy, za te trzy lata. Trzy lata wspólnej obserwacji naszego sarmackiego padołu, trzydzieści sześć miesięcy komentarzy, opinii, afer. Chwil smutku i radości. Upadków i powstawania z kolan.

Dziękujemy za wyrazy poparcia, za docenianie naszej pracy, która nieraz wymaga naprawdę sporych wyrzeczeń. Tak to już jest, że dziennikarzy, tych robotników pióra i klawiatury raczej się nie docenia. Ale kiedy już się trochę artykułów opublikuje, widać że ma się jakiś wpływ na to, o czym się pisze.

Wreszcie dziękujemy za krytykę, tę konstruktywną i za tę trochę mniej. Bez niej bylibyśmy pewnie dalej żenującym pisemkiem piszącym o planetoidach, jesieni średniowiecza i innych bzdurach pełnych stylistycznych i merytorycznych wpadek.

Dziękujemy i prosimy o więcej!

Autor: Henryk Leszczyński

5 komentarzy do “To już trzy lata”

  1. TKiechajas komentuje:

    Goniec rlz. Acz, stronę macie tak paskudną, że gorzej się nie da. A poprzednia była taka fajna! Przemyślcie! ;d

  2. O. komentuje:

    Jak to pisał autor „strona, do której jednak wszyscy chyba się przyzwyczaili”.
    Dobrze jest! :D

  3. Sobieszek komentuje:

    Mnie tam się strona podoba. :P

  4. Krzysiek Czugała komentuje:

    No co jak co, ale gust to Kubulek ma ;p

  5. Henryk Leszczyński komentuje:

    Kubulek to jest katastrofa smaku.